ARCAM SA45 vs ARCAM SA35
Dziś na warsztat bierzemy dwa flagowe "wszystkomające" (all-in-one) streamingowe wzmacniacze stereo, które obiecują audiofilski raj bez plątaniny kabli. Czy warto dopłacić do "większego brata" ARCAM SA45 czy może ARCAM SA35 to złoty środek, którego szukasz❓
Wybór między dwoma najwyższymi modelami z serii Radia to przyjemny dylemat, ale kluczowe różnice mogą zdecydować o tym, jak Twoje kolumny głośnikowe „odetchną” w salonie. Czy postawić na kompaktową potęgę ARCAM SA35, czy bezkompromisowy fundament systemu audio w postaci ARCAM SA45❓
Zanim przejdziemy do różnic, musimy podkreślić to, co czyni te wzmacniacze stereo wyjątkowymi. Sercem obu konstrukcji jest autorski wzmacniacz audio Klasy G piątej generacji, technologia o wyjątkowych walorach brzmieniowych.

Wspólny mianownik, czyli DNA tych dwóch wzmacniaczy z serii Radia
Warto wiedzieć, co oba modele wzmacniaczy mają w standardzie. Zarówno ARCAM SA35, jak i ARCAM SA45 to urządzenia typu „podłącz i graj”, a posiadają:
- 5-generację wzmocnienia audio Klasy G, co zapewnia krystaliczny dźwięk przy cichym słuchaniu i potężną dynamikę przy głośnym.
- Wbudowany Streamer Hi-Res, czyli obsługę Tidal Connect, Spotify Connect, Apple AirPlay 2 oraz Google Chromecast.
- Dirac Live® Room Correction, jedną z najbardziej profesjonalnych kalibracji akustyki pomieszczenia, w zestawie z mikrofonem.
- Ekran o wysokiej rozdzielczości, który pozwala na wyświetlanie okładek albumów i parametrów pracy.
Brzmienie wzmacniacza ARCAM SA35 ...
... smakuje jak delektowanie się lampką najprzedniejszego wina w intymnym klubie jazzowym, gdzie każdy oddech wokalistki i każde muśnięcie strun kontrabasu wydaje się być na wyciągnięcie ręki. ARCAM SA35 to nie tyle wzmacniacz stereo, co serce nowoczesnego systemu audio, które łączy w sobie brytyjską tradycję brzmienia z technologicznym futuryzmem.
Brzmienie: Kultura, dynamika i... „brak tłuszczu”
ARCAM SA35 gra w sposób, który określiłbym jako niezwykle wyrafinowany. Nie próbuje Cię oszukać tanimi efektami czy przesadnie podbitym basem.
- Średnica: Jest niesamowicie plastyczna i namacalna. Głosy ludzkie mają swoją masę i ciepło, ale bez nadmiernego "pogrubienia". Masz wrażenie, że artysta stoi dwa metry przed Tobą.
- Wysokie tony: To tutaj dzieje się magia tego „powietrza wokół instrumentów”. Góra jest rozdzielcza, perlista, ale nigdy nie kłuje w uszy. Słychać każdy detal talerzy perkusji, ale podany z ogromną kulturą.
- Bas: ARCAM oferuje bas konturowy i szybki. Jak to ujął jeden z recenzentów: „na tym mięsie nie ma ani grama zbędnego tłuszczu”. Niskie tony są sprężyste, doskonale kontrolowane i potrafią uderzyć z zaskakującą siłą, gdy wymaga tego nagranie.
Technologia w służbie emocji, czyli Klasa G i Dirac Live
Dwa elementy sprawiają, że ARCAM SA35 jest wyjątkowy:
- Klasa G: To „tajna broń” ARCAM'a. W uproszczeniu: wzmacniacz pracuje w czystej Klasie A (najbardziej szlachetnej brzmieniowo) przy niskich poziomach głośności, oddając subtelności muzyki. Gdy jednak potrzebujesz uderzenia i odkręcasz gałkę w prawo, płynnie przełącza się w tryb dodatkowego zasilania, oferując potężne 120 Watt na kanał. To połączenie aksamitności z brutalną siłą.
- Dirac Live: To system korekcji akustyki pomieszczenia. W zestawie dostajesz mikrofon kalibracyjny. Dzięki temu procesor cyfrowy „prostuje” błędy Twojego salonu (np. dudniący bas wywołany bliskością ścian). Efekt? Scena staje się szersza, a dźwięk czystszy, jakbyś zdjął z kolumn głośnikowych niewidzialny koc.
Mój werdykt o ARCAM SA35
Jeśli szukasz urządzenia, które połączy wygodę streamingu (Tidal, Spotify, Roon) z brzmieniem, które zadowoli ortodoksyjnego audiofila, ARCAM SA35 jest jednym z najlepszych wyborów na rynku. To inwestycja w spokój ducha, kupujesz jeden klocek i zapominasz o kablach łączących streamer ze wzmacniaczem, ciesząc się dźwiękiem najwyższej próby.
A jak to się ma do wzmacniacza ARCAM SA45
Wybór między wzmacniaczami ARCAM SA35 a ARCAM SA45 to klasyczny dylemat z gatunku „dobry versus wybitny”. Choć oba urządzenia należą do tej samej, nowoczesnej linii Radia i dzielą wspólne geny, to ARCAM SA45 nie jest po prostu „mocniejszą wersją” mniejszego brata. To konstrukcja, która wchodzi już w rewiry prawdziwego High-End'u, czerpiąc z dziedzictwa legendarnej końcówki mocy ARCAM A49.
Zanim przejdziemy do technikaliów, wyobraź sobie tę różnicę obrazowo: jeśli ARCAM SA35 to precyzyjny, zwinny sportowy sedan, który z gracją pokonuje zakręty, to ARCAM SA45 jest potężnym Grand Tourerem z silnikiem V12. Oba dowiozą Cię do celu w luksusie, ale ten drugi robi to z taką rezerwą mocy, że nawet przy najwyższych prędkościach wydaje się, jakby ledwo „rozgrzewał opony”.
Co zyskujesz dopłacając do ARCAM SA45❓
Przejście na wyższy model to nie tylko więcej watów na papierze. To przede wszystkim inna architektura wewnętrzna i większy rozmach prezentacji audio.
- Potęga i kontrola (180 Watt vs 120 Watt) ARCAM SA45 dysponuje potężną mocą 180 Watt przy 8Ω (w porównaniu do 120 Watt w ARCAM SA35). W świecie audiofilskim te dodatkowe 60 Watt to przepaść w kwestii tzw. headroomu, czyli zapasu dynamiki. W praktyce: ARCAM SA45 „trzyma za mordę” nawet najbardziej wymagające, wielodrożne kolumny głośnikowe o niskiej skuteczności. Bas w ARCAM SA45 jest jeszcze bardziej wielobarwny, schodzi niżej i ma fizycznie odczuwalną masę, której w ARCAM SA35 może zabraknąć w bardzo dużych pomieszczeniach odsłuchowych.
- W pełni zbalansowana ścieżka sygnału ARCAM SA45 posiada w pełni zbalansowany tor audio i wejścia XLR. To kluczowe, jeśli posiadasz wysokiej klasy odtwarzacz CD lub zewnętrzny DAC z wyjściami zbalansowanymi. Taka konstrukcja drastycznie redukuje szumy i zakłócenia, co przekłada się na czarniejsze tło (ciszę między dźwiękami) i lepszą separację instrumentów.
- Podwójny układ DAC (Dual Mono):
W ARCAM SA45 sekcja cyfrowa jest jeszcze bardziej zaawansowana. Zastosowano tu topologię, która pozwala na jeszcze precyzyjniejszą obróbkę sygnału, co skutkuje bardziej stabilną i głęboką sceną dźwiękową. - Aspekt wizualny i funkcjonalny:
Ekran: ARCAM SA45 ma ogromny wyświetlacz 8,8 cala (ARCAM SA35 ma 6,5 cala). To sprawia, że okładki płyt widać wyraźnie nawet z drugiego końca dużego salonu.
Obudowa: ARCAM SA45 jest fizycznie większy i cięższy (17kg vs 12kg), co wynika z potężniejszego transformatora toroidalnego zamkniętego w dedykowanej komorze izolacyjnej dla minimalizacji drgań.
Czy warto dopłacić❓ Moja szczera opinia
Warto zainwestować w ARCAM SA45, jeśli:
- Masz duży salon (powyżej 30-35 m²): ARCAM SA35 może w takiej przestrzeni stracić oddech przy głośniejszym słuchaniu, ARCAM SA45 wypełni go dźwiękiem bez wysiłku.
- Posiadasz trudne kolumny głośnikowe: Jeśli Twoje głośniki mają trudny przebieg impedancji (np. spadki do 2-3 Ω), ARCAM SA45 zapewni im niezbędną dawkę prądu.
- Szukasz „docelowego” urządzenia: ARCAM SA45 to wzmacniacz stereo, który nie będzie wąskim gardłem, nawet jeśli w przyszłości wymienisz kolumny na dwa razy droższe.
ARCAM SA35 jest natomiast „złotym środkiem”. W typowym polskim salonie (20-25 m²) z kolumnami głośnikowymi o przyjaznej charakterystyce, różnica w brzmieniu może nie być warta dopłaty kilku tysięcy złotych, te pieniądze lepiej wtedy dołożyć do lepszych kabli lub adaptacji akustycznej.

KATEGORIE BLOGA