Kolekcja NAIM Uniti
Wyobraź sobie chłodny, jesienny wieczór. Gasną światła, a w półmroku salonu zaczyna tętnić dyskretnym, białym światłem charakterystyczny pierścień głośności. To nie jest tylko elektronika, to obietnica, że za chwilę ściany Twojego pokoju znikną, a Ty przeniesiesz się do zadymionego klubu jazzowego w Nowym Orleanie lub do pierwszych rzędów Filharmonii Berlińskiej. Brytyjski NAIM z serii Uniti to nie tylko urządzenia, to manifest nowoczesnego audiofilizmu, w którym luksusowa wygoda spotyka się z bezkompromisową pasją do muzyki.
Czy te urządzenia są warte swojej ceny❓
Jako pasjonat, który niejedno urządzenie w życiu słyszał, odpowiem bez mrugnięcia okiem: tak, pod warunkiem, że szukasz w muzyce życia, a nie tylko suchych parametrów.

Rodzina NAIM Uniti: Od kompaktu po potęgę
NAIM Uniti to seria typu „All-in-One”. Oznacza to, że w jednej, genialnie zaprojektowanej obudowie z grubego, szczotkowanego aluminium mieści się odtwarzacz sieciowy (streamer), przetwornik DAC i wzmacniacz zintegrowany.
- NAIM Uniti Atom – Mały wielki mistrz: To punkt wejścia, ale nie daj się zwieść gabarytom. NAIM Atom to esencja brytyjskiego uderzenia. Idealny do mniejszych salonów (do 20 m²)
Brzmienie: Niezwykle energetyczne, z tzw. PRaT (Pace, Rhythm and Timing). To urządzenie sprawia, że stopa sama zaczyna tupać. - NAIM Uniti Star – Serce Systemu: To najbardziej uniwersalny zawodnik. Posiada wbudowany odtwarzacz i ripper płyt CD. Jeśli masz pokaźną kolekcję „srebrnych krążków”, NAIM Uniti Star pozwoli Ci je odkryć na nowo.
Brzmienie: Bardziej dociążone niż w Atomie, z większą swobodą w kreowaniu sceny muzycznej. - NAIM Uniti Nova to arystokrata – oferuje rozdzielczość i kulturę pracy, którą zazwyczaj spotykamy w dzielonych systemach za znacznie większe pieniądze.
- NAIM Uniti Nova PE: To nowość wykorzystująca Klasę D (sposób pracy wzmacniacza charakteryzujący się ogromną wydajnością prądową przy niskim wydzielaniu ciepła). Oferuje aż 150 Watt na kanał, co pozwala "rozbujać" nawet bardzo wymagające, trudne do wysterowania kolumny głośnikowe.
Dlaczego warto? (Analiza brzmienia)
Kiedy słuchasz serii NAIM Uniti, pierwszą rzeczą, która Cię uderzy, jest czarne tło. Muzyka wyłania się z absolutnej ciszy, co sprawia, że detale są podane w sposób niezwykle plastyczny.
- Średnica: jest gęsta, niemal namacalna. Głosy wokalistów mają swoją masę i fakturę – słyszysz każde westchnienie, każde muśnięcie strun gitary.
- Bas: NAIM nie pompuje basu sztucznie. On stawia na konturowość. Bas jest szybki, sprężysty i doskonale kontrolowany. Nie „rozlewa się” po podłodze, lecz uderza dokładnie tam, gdzie powinien.
- Góra pasma: Jest świetlista, pełna powietrza, ale pozbawiona męczącej ostrości. To granie na długie godziny bez cienia irytacji.
Szczera ocena: Za co płacisz, a co może uwierać❓
Mocne strony:
- Design i jakość wykonania: Radiatory z boku obudowy, wielki, kolorowy wyświetlacz i ten niesamowity, łożyskowany regulator głośności na górze. To biżuteria dla salonu.
- Aplikacja: NAIM ma jedną z najbardziej stabilnych i intuicyjnych aplikacji na rynku. Tidal, Spotify, Qobuz – wszystko działa błyskawicznie.
- Wartość przy odsprzedaży: Sprzęt tej marki trzyma cenę lepiej niż jakakolwiek inna elektronika HiFi.
Słabe strony:
- Cena: Tak, płacisz za markę i „Made in England”. Można znaleźć chińskie przetworniki o lepszych parametrach mierzalnych w laboratorium, ale... one często w ich brzmieniu nie znajdziesz tej „duszy” jaką oferuje NAIM.
- Brak modułowości: Jeśli za 5 lat będziesz chciał wymienić tylko sekcję streamera, nie zrobisz tego – musisz wymienić całe urządzenie.
- Klasa D w NAIM Uniti Nova PE: Puryści mogą kręcić nosem na klasę D, twierdząc, że jest mniej „analogowa” niż tradycyjna klasa AB, choć w wydaniu NAIM'a to twierdzenie traci na sile.
Moja rekomendacja
NAIM Seria Uniti jest dla kogoś, kto chce zakończyć „pogoń za króliczkiem”. Kupujesz jedno pudełko, podłączasz dobre kolumny głośnikowe i zapominasz o kablach, zasilaczach i ustawieniach. Cieszysz się muzyką w najwyższej jakości.

KATEGORIE BLOGA